sobota, 1 kwietnia 2017

Małe urwanie głowy związane z projektem spowodowało, że długo nas nie było, jednak szybciutko będziemy to nadrabiać. W ostatnim czasie wiele się wydarzyło, o czym należałoby wspomnieć, więc zaczynamy!

Po pierwsze, nasza wspaniała grupa artystyczna organizuje konkurs w konwencji migracji. Konkurs dotyczy… Uwaga, uwaga! Werble proszę… DYSKRYMINACJI! A właściwe ANTYdyskryminacji, bo zadaniem konkursowym jest stworzenie antydyskryminacyjnego plakatu. Technika dowolna, jednak w konwencji plakatu. Nieprzekraczalny termin składania prac to 24 IV bieżącego roku. Prosilibyśmy, jednak żeby dostarczyć je Pani Profesor Bejger (do pokoju nauczycieli wf) trochę wcześniej. Oceny prac dokona nasze niezastąpione jury. Ponadto wszystkie przyniesione prace zostaną wywieszone podczas dnia otwartego (26 IV) i zorganizujemy mały plebiscyt. Autor pracy, która zdobędzie najwięcej głosów otrzyma „nagrodę publiczności”. Jest tylko jedno małe „ale” głosować mogą jedynie goście (mamy tu na myśli gimnazjalistów, wybierających się do dwójki), więc nasi drodzy uczniowie niestety tym razem zostali pozbawieni przyjemności wyboru. Oficjalne obrady jury powinny odbyć się w tygodniu po dniach otwartych.

Po drugie, część z nas miała już przyjemność pojechać na wymianę do jednej z naszych szkół partnerskich! Mam tu konkretnie na myśli szkołę w Kotce w Finlandii. Nasze dzielne dziewczęta i równie dzielni chłopcy zdobywali śnieżną ojczyznę Muminków. Wyjazd był krótki, miły i przyjemny, aczkolwiek niektórzy narzekają, że aż za krótki ;) Integracja przebiegła sprawnie i w przyjaznej atmosferze, a zawiązane znajomości mają szanse przetrwać jakże oszałamiającą odległość między Kotką a Gdańskiem. Od czego w końcu jest Internet i niezastąpiona twarzoksiążka? Przywieźli ze sobą masę niezapomnianych wspomnień i pięknych zdjęć upamiętniających wyjazd. Mamy nadzieję, że Finowie również będą zadowoleni z pobytu u nas, ale to dopiero we wrześniu, więc...

To by było na razie na tyle, a następnym razem fotorelacja i szczegółowy opis pobytu w Kotce!

środa, 1 lutego 2017

Wywiad z Prezydentem Gdańska



Dnia 31 stycznia 2017 r. grupa medialna projektu Erasmus + „ Migracja – wyzwanie, zmiana oraz szansa” udała się do Urzędu Miejskiego na spotkaniem z Panem Pawłem Adamowiczem – prezydentem miasta Gdańsk. Spotkanie odbyło się w biurze prezydenta, a tematem przewodnim była konferencja pod hasłem „ Europa; uchodźcy są naszymi braćmi”, która odbyła się w Watykanie w dniach 9-10 grudnia 2016 r., na którą Pan Prezydent został zaproszony przez papieża Franciszka. Na miejscu można już było zobaczyć choinkę wraz z szopką. Teren był również niezwykle chroniony.

Na początku spotkania, korzystając z okazji przekazaliśmy Panu Prezydentowi „Pomocną Pandę”, wraz z przytoczeniem ogólnych zasad funkcjonowania tego ruchu. Od tego momentu panda towarzyszyła nam do końca rozmowy.

Rozpoczynając główny temat spotkania, Prezydent pokazał nam list z Watykanu, w którym papież Franciszek dziękuje za przybycie na konferencję. Wśród przedstawicieli poszczególnych miast pojawili się m. in.: burmistrzowie miast włoskich, w tym burmistrz Rzymu; również burmistrz Paryża, Madrytu, Berlina, Kopenhagi czy Lizbony. Natomiast reprezentację Europy Środkowo-Wschodniej stanowili: burmistrz Rygi, Pani Hanna Gronkiewicz Waltz oraz Pan Adamowicz. Łącznie na sali przebywało ponad 100 osób.

Największych fala uchodźców dotyka m.in. Grecję. Wiele miast i miasteczek, jak również wysp, w tym wyspa Lesbos spotyka się napływem ogromnej ilości imigrantów. Płyną oni łódkami, które często są użyte nierozważnie – wiele ludzi nie przeżywa ucieczki.

Takie napływy dotykają też wyspy włoskie, np. Lampedusa, która liczy ok. 4,5 tys. mieszkańców, a przez nią przewinęły się setki tysięcy imigrantów. Jest to męczące dla mieszkańców, aczkolwiek przyjmują ich. Niezwykła jest kwestia ich pokory dla nieznanych im ludzi.

W naszym mieście pod patronem Caritas Polska istnieje również forma pomocy Syryjczykom, którymi można się zaopiekować dając im choćby dach nad głową. Cena opieki przez miesiąc wynosi około 500 zł. Pomoc ta jest zapewniana obozom, którymi zajmuje się Caritas i które znajdują się na terenie Syrii.

Wracając do konferencji, każdy burmistrz miasta miał 12 min na opowiedzenie o swoich doświadczeniach. Dodatkowo, każdy burmistrz zgodził się na przyjazd do Watykanu, co rzadko się zdarza. W wypowiedziach przedstawicieli naszego kraju powiedziano głównie o budzeniu wrażliwości i szacunku, nie mogliśmy się jednak pochwalić liczbą imigrantów przyjętych. Takimi liczbami mogły się pochwalić się kraje i miasta, które faktycznie stykają się z ogromnymi napływami. Prezydent Adamowicz rozpoczął swoją wypowiedź wstając i mówiąc, że jest mu wstyd – słuchając wypowiedzi innych burmistrzów. Dla przykładu Portugalia przyjęła 300 000 imigrantów. Burmistrz Barcelony pokazała, że jest bardzo pozytywnie nastawiona do imigrantów i chce ich przyjąć.

Konferencja była niezwykłą lekcją postawy i stosunku w styczności się z imigrantami. Uchodźca jest naszym bliźnim i spotkanie z nim jest testem człowieczeństwa. Musimy wyrazić się jasno jeśli chodzi o nasz stosunek, odpowiedzią może być tylko: TAK lub NIE.

Zaskoczeniem mógł być fizyczny brak papieża Franciszka na konferencji – niektórzy mogli się rozczarować, bo specjalnie zajęli sobie jak najbliższe miejsca.

Różne kraje próbują zaadaptować imigrantów w swój sposób. We Francji odbywają się specjalne zajęcia uczące języka francuskiego przez eksperymentowanie, podczas których imigranci poznają też kulturę swojego środowiska.

Ważne jest tworzenie środowisk różnorodnych, żeby szerzyć akceptację i szacunek do innych kultur, aby inna rasa nie stanowiła przeszkody w integracji.

Niestety w Polsce za przyjęciem imigrantów opowiada się jedynie 4,5 %.

Imigracje są nam potrzebne m. in. aby znaleźć ręce do pracy. W Polsce jest potrzebne np. 100 000 kierowców.

Na koniec wywiadu zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i pokazaliśmy Panu Prezydentowi naszą stronę na Facebooku. Można ją również odwiedzić klikając link poniżej.

Więcej informacji również na stronie miasta:


sobota, 17 grudnia 2016

Migracje wokół nas

            
            Każdy z nas w szkole, pracy, na osiedlu ma kogoś, kto przybył z innego kraju i mieszka tymczasowo lub na stałe w naszym kraju. Czy zastanawialiście się jak te osoby się czuły, kiedy się przeniosły? Czy miały tu kogoś? Dlaczego zmieniły miejsce swojego zamieszkania?
My postanowiłyśmy spytać , takie osoby, które wyjechały z kraju, by zamieszkać w Polsce o tych kilka rzeczy.

            Jedną, z tych osób jest Denis, który chodzi z nami do szkoły, jest przewodniczącym samorządu uczniowskiego i bardzo czynnie bierze udział w życiu naszej szkoły. Postanowiłyśmy zadać mu te kilka pytań, by dowiedzieć się trochę o przyjeździe do innego kraju od imigranta.


1.      Jak to się stało, że przyjechałeś do Polski?

Denis:  Chciałem studiować w Polsce, ale przyjechałem wcześniej, bo na Ukrainie nie było przyszłości.


2.      Czy zdziwiło Cię coś po przyjeździe, jeśli tak to co?

Denis:  Tak. Drogi. Jeszcze to że sklepu zamykają się na święta i o 21:00.


3.      Czy miałeś jakieś obawy związane z wyjazdem z kraju, jeśli tak, to jakie ?

Denis: Bardzo się bałem, ponieważ nie wiedziałem czego oczekiwać, co robić itd.


4.      Jak często wracasz na Ukrainę?

Denis: Zwykle wracam tam 2-3 razy w roku, żeby spotkać się z kolegami i nauczycielami.


5.      Czy nauka języka była prosta?

Denis: Pierwsze parę miesiące było bardzo ciężko. Ale od tego momentu jak zacząłem chodzić na korki i wybrali mnie na radnego do SU, to uczenie się języka sprawiało tylko przyjemność.


6.      Czy nazwałbyś Polskę swoim drugim domem?

Denis: Tak. Nawet powiedział bym ze czuję się na 60% Polakiem i na 40% Ukraińcem.




Drugą osobą, która zechciała nam o sobie opowiedzieć jest Xaoran Xu , student Uniwersytetu Warszawskiego.


1.      Jak to się stało, że przyjechałeś do Polski? Czytałeś o niej, czy może usłyszałeś od kogoś?

Xaoran Xu: Na studia. Uczyłem się trochę historii Polski  w liceum.


2.      Jakie miałeś obawy dotyczące życia tutaj, jeśli jakieś miałeś?

Xaoran Xu: Może jedno, że przez oblanie egzaminu uczelnia wyrzuciłaby mnie z Polski.


3.      Jakiego typu jest Twoja migracja, tymczasowa czy na dłuższy czas?

Xaoran Xu: Chwilowa, na dwa lata.


4.      Jak Polacy reagują na Ciebie?

Xaoran Xu: Otaczają mnie tylko fajni ludzie. Większość z nich jest towarzyska, dziewczyny ładne i mądre, chłopacy weseli i dużo piją. Polacy reagują na mnie bardzo miło.


5.      Jest coś dziwnego w Polsce?

Xaoran Xu: Jak to możliwe, że Polacy piją alkohol jak wodę?  I dlaczego wybrali obecny rząd?


6.      Czy po studiach chciałbyś zostać w Polsce?

Xaoran Xu: Polska jest moim drugim domem, więc nie mam powodów do wyjeżdżania, jeśli będę miał pracę.



      Myślimy, że dzięki naszym kolegom mogliście się dowiedzieć, dlaczego młodzi ludzie przyjeżdżają do Polski, co jest dla nich trudne, co dziwne i inne. Wielu z nas w przyszłości chciałoby również wyjechać, dlatego warto już teraz zainteresować się tematem migracji wśród młodych ludzi.
      A co Wy sądzicie o wyjeżdżaniu zagranicę na studia czy do pracy? Warto ? A może lepiej zostać u siebie? Dajcie znać w komentarzach


Natalia Baranowicz
Dominika Karpińska